Karolina Malinowska: Jestem bardzo otwarta na nowości na rynku kosmetycznym. Lubię śledzić to, co dzieje się na zagranicznych rynkach

Modelka podkreśla, że jest fanką palet do makijażu. Są one bowiem niezwykle praktyczne, wygodne i wielozadaniowe. Najczęściej wybiera takie, które zawierają kolory od naturalnych po nieco ciemniejsze, dzięki którym można zrobić smoky eyes. Choć jej ukochaną marką jest Chanel, to modelka nie ukrywa, że ostatnio jej serce skradły również palety marki Anastasia Beverly Hills.

Jestem bardzo otwarta na nowości na rynku kosmetycznym. Bardzo lubię śledzić to, co dzieje się na zagranicznych rynkach w kolorówce, bo to jest ten moment, w którym na szczęście w dzisiejszych czasach możemy mieć pewność, że prędzej czy później te nowości do nas dotrą. Świat stał się jednym wielkim globalnym państwem, więc nie jest problemem sprowadzenie sobie jakiegoś ulubionego kosmetyku czy pożądanej nowości – mówi agencji Newseria Karolina Malinowska, modelka.

Malinowska przyznaje, że ma kilka swoich ulubionych marek z branży beauty, do których wraca z przyjemnością, ale nie zamyka się też na nowości. Nie kryje więc satysfakcji z tego, że pożądane na całym świecie kosmetyki marki Anastasia Beverly Hills trafiły właśnie do sieci Sephora. Podstawę makijażu modelki stanowią bowiem palety cieni.

 Fajne jest też to, że te kosmetyki coraz częściej pojawiają się w formach palet, jak np. u Anastasii Beverly Hills, że to jest jedna rzecz, którą my, kobiety, możemy schować do torebki, zabrać na jakiś wyjazd i tak naprawdę dzięki nim możemy wyczarować makijaż dzienny, makijaż wieczorowy. To jest coś, co sobie cenię, małe rozmiary, jeżeli chodzi o kosmetyki, bo jak masz trójkę dzieci, musisz spakować bardzo dużo pierdół, to na te twoje kosmetyki zostaje mało miejsca – mówi Karolina Malinowska.

Modelka przyznaje, że poza kosmetykami kolorowymi chętnie inwestuje również w produkty do pielęgnacji skóry. Szczególnie uwielbia peelingi – zarówno uznanych marek, które są dostępne w sklepach na całym świecie, jak i lokalne produkty produkowane w Polsce. Na jej skórę zbawienny wpływ mają przede wszystkim żele biosiarczkowe i z drobinkami złota.

Nasza skóra się zmienia, a pielęgnacja powinna być dobrana do danej pory roku. Zresztą jak każda babka lubię wiedzieć, co tam w przemyśle kosmetycznym piszczy – mówi Karolina Malinowska.

Malinowska przyznaje, że nie może się też obejść bez czarnego mydła syberyjskiego z 37 ziół i maseczki do twarzy na bazie jadu pszczelego.

Źródło informacji - Newseria

Authors
Top