Banki pożyczają na wino

Smakiem wina zachwycają się od wieków miłośnicy dobrej kuchni, a jego walory od starożytności wychwalają poeci. Nie od dziś jego lecznice właściwości dostrzegają również lekarze. Jednak od niedawna do grona zwolenników...

Smakiem wina zachwycają się od wieków miłośnicy dobrej kuchni, a jego walory od starożytności wychwalają poeci. Nie od dziś jego lecznice właściwości dostrzegają również lekarze. Jednak od niedawna do grona zwolenników tego trunku dołączyli bankierzy, którzy pod zastaw wina skłonni są pożyczać pieniądze.

Niestety taka usługa nie jest jeszcze dostępna w Polsce, lecz w Wielkiej Brytanii, gdzie wiele osób posiada własne kolekcje win. Zabezpieczenie kredytu musi mieć bezdyskusyjną wartość dlatego nie każda posiadane butelka może pełnić taką funkcję. Analitycy bankowi preferuję najlepsze wina bordoskie. Trudno się temu dziwić, bo właśnie Bordeaux jest jedynym regionem na świecie, który posiada oficjalną klasyfikację win od ponad 150 lat. Dzięki niej mamy pewność jakości i niezmienności, strzeżonej przez całe pokolenia winiarzy. Najlepsze bordoskie wina są również szczególnie pożądane przez kolekcjonerów oraz konsumentów na całym świecie. Ciągły wzrost popytu przy organicznej podaży, wynikającej z małej powierzchni winnic, przekłada się na stałe wzrosty cen na tym rynku. Dlatego wino doceniają nie tylko bankierzy, ale i inwestorzy.

Coraz więcej osób na świecie postanawia inwestować w ten szlachetny trunek. Przyciągają ich do tego zyski, jakie osiąga się na tu od wielu lat. Dla przykładu Petit Mouton 2008 w ciągu roku zarobiło dla swych właścicieli ponad 180 proc. – Oczywiście nie wszystkie wina drożeją w jednakowym tempie, ale średnia roczna stopa zwrotu z portfeli naszych klientów to 37,4 proc. – mówi Krzysztof Maruszewski zarządzający portfelem win inwestycyjnych, Dyrektor Działu Inwestycji Alternatywnych Wealth Solutions. Nie powinien nas w związku z tym dziwić fakt, że wino staje się coraz popularniejszą formą inwestowania. Od dawna korzystają z niej Anglicy, Francuzi, czy Amerykanie, a niedługo zacznie działać chiński fundusz inwestycyjny. Polacy również mają swój udział w zyskach z bordoskich trunków. – Do tej pory za naszym pośrednictwem zainwestowało już ponad 1900 osób, które ulokowało w wino ponad 100 mln zł. Z tym wynikiem jesteśmy liderem w tej części Europy i jednym z największych graczy na całym Starym Kontynencie – dodaje Krzysztof Maruszewski.

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

Podobne:

  1. Chińczycy mają apetyt na wino Producenci win bordoskich nigdy nie mieli powodów do narzekań, ale obecnie zacierają ręce z radości. Strumień chińskich pieniędzy przerodził się w rwąca rzekę, która zasila ten francuski region. Cieszą się...
  2. Raport "Wino w Polsce": pijemy mało, inwestujemy dużo Spożycie wina w Polsce systematycznie rośnie. Jednak tempo tego procesu nie jest imponujące i nie przekracza kilku procent rocznie. Znacznie szybciej rosną winne inwestycje Polaków. Do tej pory w ten...
  3. Wino lepsze niż giełda Wino lepsze niż giełda 15-09-2010 Połowa klientów z zyskiem powyżej 25 procent w skali roku i średnia stopa zwrotu z portfeli na poziomie 40 procent – to efekty pierwszego roku......

RozwiD TAGI