Sok prosto z drzewa

Sok prosto z drzewa

W kwietniu wiosna jeszcze dość nieśmiało ukazuje swe wdzięki. Pączki na drzewach dopiero nabrzmiewają. Ale za to w pniach soki wprost buzują i prą do góry. Przekonamy się o tym łatwo, gdy obetniemy gałązkę – wtedy sok obficie wycieka, niektórzy mówią nawet, że drzewo płacze.

Dlaczego właśnie wiosną zaczynają krążyć soki? Otóż na zimę drzewa gromadzą w korzeniach i pniu substancje zapasowe, głównie w postaci cukrów. Gdy wiosną ziemia zaczyna rozmarzać, korzenie intensywnie czerpią wodę. Rozpuszczają się w niej substancje zapasowe i w ten sposób powstają soki. Pod dużym ciśnieniem płyną one wiązkami przewodzącymi w górę, do gałęzi i pęczniejących pąków. Siłę, która pcha je do góry, nazywamy parciem korzeniowym. Jest ono szczególnie silne u brzóz, klonów, grabów i winorośli, a także u palm.
Jak się łatwo domyślić, ludzie już dawno wpadli na pomysł, aby podkradać drzewom soki, tym bardziej że niektóre z nich – np. brzozowy i klonowy – są bardzo smaczne.

Sok brzozowy

Sok brzóz, głównie brzozy brodawkowatej (Betula pendula), bywa nazywany bzowiną lub oskołą. Jest znakomitym napojem orzeźwiającym. Zawiera 0,5-2% cukrów, 0,1-0,2% kwasów organicznych, nieco soli mineralnych (w tym związki potasu, miedzi, manganu, fosforu i wapnia) oraz niewielkie ilości witamin z grupy B. Czasem poddaje się go fermentacji i uzyskuje w ten sposób napój o kilkuprocentowej zawartości alkoholu.
W Rosji sok brzozowy jest tak popularny, że sprzedaje się go w sklepach spożywczych. Podobnie użytkowany jest sok brzozy cukrowej (Betula lenta), występującej we wschodniej części USA.
Sok można pozyskiwać gdy ustąpią mrozy, tj. w marcu, kwietniu lub na początku maja przez kilkanaście dni. Wybieramy drzewo co najmniej piętnastoletnie o dorodnym pniu i ostrą siekierką zdejmujemy niewielki fragment wierzchniej warstwy kory. Ręcznym świdrem wiercimy otwór o średnicy od 0,5 do 2 cm na głębokość 2-3 cm. Potem instalujemy w nim rurkę, która odprowadzi sok do pojemnika. Inny sposób to obcięcie jednej z dolnych gałązek i zawieszenie na niej naczynia. Z jednego drzewa można „wytoczyć” bez szkody dla niego nawet do 100 litrów soku.

Kanadyjski specjał
Klon cukrowy (Acer saccharum) rośnie w całej Kanadzie. Jego liść widnieje na fladze kanadyjskiej, mówi się nawet, że Kanada jest krajem klonowego liścia. Drzewo to występuje także w północno-wschodniej części USA. Jego liście są podobne do liści klonu pospolitego i pięknie się przebarwiają jesienią na purpurowo i pomarańczowo. Osiąga wysokość ok. 40 m i jest odporny na mróz. Rośnie często nad rzekami. Może dożyć nawet 300-400 lat. W Polsce stare okazy można obejrzeć w warszawskim i wrocławskim ogrodzie botanicznym, w Łańcucie i Gołuchowie.

W Kanadzie wczesną wiosną w dzień słońce już przygrzewa, ale w nocy mróz ciągle szczypie, a na polach jeszcze leży śnieg. Jest to najwłaściwsza pora na uzyskanie z klonu cukrowego soku o niepowtarzalnym smaku. Wtedy Kanadyjczycy – szczególnie mieszkańcy prowincji Ontario i Quebec – zapadają na „gorączkę klonową”. Jadą z wizytą do sugar bush, czyli farmy klonowej, która dla nie wtajemniczonych jest zwyczajnym lasem mieszanym z przewagą klonów.

Ściągamy sok

Sok pozyskuje się z drzew co najmniej 40-letni ich. Najodpowiedniejsze gatunki to klon cukrowy (Acer saccharum), zwany też skalnym (daje on 75% światowej produkcji syropu klonowego), klon srebrzysty (A. saccharinum), klon czerwony (A. rubrum), klon czarny (A. nigrum) i klon jesionolistny (A. negundo).
Sok klonowy jest słodkawy i stanowi świetny napój. Zawiera aż 3-8% cukru i dlatego po zagęszczeniu można z niego uzyskać gęsty syrop, a po dalszym odparowaniu wody – cukier.

Przepis na syrop

Jeśli tylko pogoda dopisze (to znaczy dni będą słoneczne i ciepłe, a noce z przymrozkami) już w lutym, w pniach wierci się otwory i podstawia wiaderka, do których kapie sok. Zebrany z drzew sok gotuje się i filtruje, znowu gotuje i gorący rozlewa do butelek. Z czterdziestu litrów soku otrzymuje się litr syropu. Każdy, kto ma w swoim ogrodzie klon, może spróbować sam przygotować syrop. Wystarczy niewielki garnek i kuchenka. Miłej zabawy!

Na skalę przemysłową sok klonowy zbiera się od połowy lutego do końca marca. Z każdego otworu w pniu można otrzymać 20-70 litrów soku. Podgrzewa się go w specjalnych kotłach i tam odparowuje do 34% zawartej w nim wody. Otrzymany w ten sposób syrop wlewa się do pojemników. Czasami przez dalsze odparowanie uzyskuje się krystaliczny cukier klonowy (z jednego drzewa około 1,5 kg), jednak jego produkcja jest mało opłacalna. W Kanadzie syropu klonowego używa się do słodzeniu potraw i napojów, a także do smarowania pieczywa i kandyzowania owoców. Prowincja Québec produkuje rocznie około 14 000 ton tego specjału, co stanowi 70% produkcji światowej. Głównym odbiorcą są Stany Zjednoczone – w wielu restauracjach syrop klonowy stoi tam na każdym stoliku.
Dawniej z soku klonowego wyrabiano cukier, tzw. masło klonowe, syrop do przyprawiania potraw, a nawet napój podobny do wina. Najstarszy opis otrzymywania tych słodkości pochodzi z roku 1634.
Sok z klonów ściągali już Indianie zamieszkujący te obszary przed przybyciem Kolumba. Nacinali korę i wbijali tam wydrążoną gałązkę. Sok zbierali do drewnianych korytek i odparowywali na słońcu do konsystencji syropu. Wykorzystywali też sok do robienia słodyczy.
Metodę ściągania soku z drzew usprawnili przybysze z Europy, którzy zastąpili drewniane kołeczki i korytka żelaznymi rurkami i wiaderkami. Obecnie w pniach instaluje się sieć rurek, a sok ściąga do cystern. (Widoczne na pniu dziurki, to ślady po rurkach z ubiegłych lat). Następnie sok się podgrzewa i odparowuje w specjalnych kadziach.

Sok palmowy

W ciepłych krajach wartościowe i smaczne soki uzyskuje się też z różnych gatunków palm, np. z daktylowca leśnego (Phoenix sylvestris), palmy miodowej (Jubaea chilensis), palmy kokosowej (Cocos nucifera), arengi pierzastej (Arenga pinnata), winodani wachlarzowatej (Borassus flabellifer) i karioty parzącej (Caryota urens).
Pralinki z syropu klonowego

Mieszamy 3 filiżanki syropu z 1 filiżanką śmietanki i dodajemy 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej. Gotujemy w rondlu do czasu, aż kropla mieszanki wpuszczona do zimnej wody będzie zastygać w kulkę. Masę zdejmujemy z ognia i dodajemy 1/2 łyżki masła i 2 filiżanki orzechów. Mieszamy przez 2-3 min, po czym nakładamy po trochu łyżeczką na woskowany papier.

Piwo brzozowe

19 litrów soku brzozowego, duży (10 cm) kawałek kłącza imbiru, 4 litry miodu, 1/2 cytryny w plastrach, 30 g drożdży, 2 łyżki goździków.
Doprowadzamy sok do wrzenia i dodajemy miód. Gotujemy 15 minut, po czym schładzamy. Wlewamy do garnka lub szklanego balonu. Gdy napój zrobi się letni, dodajemy rozmiękczone drożdże, imbir, cytrynę i goździki. Przykrywamy płótnem i pozwalamy mu „pracować” przez 10 dni. Filtrujemy i rozlewamy do butelek. Pozostawiamy butelki nie dokręcone przez 2 dni, po czym zamykamy je szczelnie. Po 2 miesiącach piwo jest gotowe.

hastagi na stronie:

#sok z brzozy przepis #sok z brzozy kiedy #syrop z brzozy #otrzymywanie soku z brzozy #syrop brzozowy #syrop z brzozy przepis #przepis na sok z brzozy #jak zrobić sok z brzozy #ściąganie soku z brzozy #jak ściągnąć sok z brzozy

Related posts

Top